środa, 5 października 2016

Smutno mi przez Ciebie.

- Kochanie, smutno mi przez Ciebie.

Kobiety mają to do siebie, że zarzucają swojego faceta swoimi troskami, problemami, każdą myślą, dają im najcenniejszy i najbardziej skrywany dar - swoją osobowość, te prawdziwą. Pokazują jak bardzo im ufają, bo gdyby kobieta nie czuła się przy danym mężczyźnie bezpiecznie, nie byłaby w stanie się przed nim otworzyć.
Mężczyźni nie rozumieją.
Nie doceniają tego co właśnie otrzymali, wręcz przeciwnie mają o to pretensje, nie podoba im się, że muszą wciąż wysłuchiwać, ich zdaniem, bezsensownej gadaniny kobiety. Co gorsza obierają pozycje obronną. Gdy kobieta powie, że jej smutno, że mężczyzna ją zranił czynem czy słowem, on rozumie to jako atak, automatycznie ma zamiar się bronić - nie, nie mam Panom tego za złe, w końcu taka ich natura - a przecież  najlepszą obroną jest atak i w ten oto sposób mężczyzna atakuje swoją wybrankę kolejnymi raniącymi słowami lub czynami.
O tak, a nic nie rani bardziej niż obojętność lub tekst w stylu czepiasz się lub nie wiem czego ty ode mnie chcesz. On jest zagubiony, nie wie o co chodzi, nie rozumie czemu kobieta się go czepia. A ona, ona po raz kolejny obrywa za to, że chciała dobrze. Przełamała swój strach i wyjawiła mu jak bardzo jej źle, zaufała mu, miała nadzieję że zrozumie, że ona nie chce się kłócić, że jej smutno, że jej źle, że pragnie by on zrozumiał. W duchu wierzyła, że on ją przytuli, da buziaka i obieca, że będzie robił co w jego mocy, by nie musiała się tak czuć już nigdy więcej. I nie ma tu znaczenia czy sprawa dotyczyła niespuszczonej deski w toalecie czy tego, że facet nie zareagował, gdy jego mamusia przy całej rodzinie krytykowała jego wybrankę. Nawet coś co Tobie wydaje się infantylne, głupie i nieistotne dla niej może okazać się zapalnikiem do przepłakania całej nocy lub rzucania talerzami o ziemie.
Mężczyzno drogi, zrozum wreszcie, że jeśli kobieta mówi Ci o problemach to nie po to by Cię atakować, a po to by otrzymać Twoje wsparcie, byś upewnił ją, że ją kochasz i że jest najważniejszą istotą w Twoim świecie, o czym mogła przez Twoje zachowanie chwilowo zapomnieć. I nie próbuj za nic z świecie z nią dyskutować, to nie ma sensu. Logika nie ma tu żadnego prawa bytu. Jeśli kobieta poczuła się źle, to choćby jej problemem był sen, w którym ją rzekomo zdradziłeś, jedyne słuszne rozwiązanie to przytulić ją, pocałować i zapewnić, że w rzeczywistości nic takiego się nie wydarzy, bo dla Ciebie tylko ona się liczy.